"Ciemność płonie" to nietypowe jak na Ćwieka dzieło, gdyż mamy tu do czynienia z horrorem psychologicznym. Historia zawarta w książce opowiada o życiu katowickich bezdomnych, którzy zmuszeni są spędzać noce na dworcu kolejowych. Jest to bowiem jedynie miejsce, które chroni ich przed Ciemnością - tajemnicza siłą, która może pozbawić ich życia, gdy tylko zapuszczą się w nocy gdzieś dalej. Pewnego dnia jednemu z bezdomnych trafia się możliwość powrotu do normalnego życia, wolnego od tyranii Ciemności. Zdesperowany mężczyzna korzysta z tej okazji, tym samym wpędzając pewną licealistkę w ogromne tarapaty - zmusza ją, aby zaczęła takie życie, jakie on prowadził przez wiele ostatnich lat.
Jak już wspomniałam, książkę od pierwszej strony czyta się rewelacyjne. Akcja w niej rozpędza się w dobrym tempie, wszelkie tajemnice związane z Ciemnością i bezdomnymi odsłaniają się stopniowo. Na pochwałę zasługuje tu bardzo dokładny opis Katowic oraz życia na dworcu - ze wszystkimi jego zaletami, jak i wadami. Bardzo spodobały mi się również postacie stworzone przez Ćwieka, zwłaszcza bezdomni, z których każdy posiada jakąś wyjątkową historię. Znajdziemy wśród nich nawet uwięzionego na dworcu pisarza, który je spisuje i sprzedaje do lokalnych gazet. Czy ma on przypominać autora - ciężko stwierdzić. Nie mniej jednak podkreślam, że bohaterowie i ich dialogi to mocniejsza część tej książki. nie sposób jej tez odmówić gęstego klimatu, od którego naprawdę można dostać dreszczy (co dziś rzadko kiedy się zdarza).
Minusy? Nie przekonała mnie szczególnie główna bohaterka, która w porównaniu do całej reszty postaci wydaje mi się zwyczajnie bezbarwna, a szkoda. Zabrakło mi też trochę szczegółów na temat samej Ciemności - sposobu jej postępowania, skąd się wzięła, dlaczego wybiera takich a nie innych ludzi i czemu tylko w Katowicach... Niedopowiedzenia w tych sprawach mają swój urok, lecz niezaspokojona ciekawość troszkę mnie po przeczytaniu książki trapiła.
Subiektywnie oceniam na 8/10. Serdecznie polecam wszystkim, którym nie straszny jest świat inny niż pokazany w telewizji - czyli brudny, niepiękny i czasami brutalny. I oczywiście fanom dreszczowców, a także fantastyki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz